Przeczytałem już masę totalnych pierdół w sprawie ACTA. Większość z nich kumuluje swój sprzeciw wokół Internetu zupełnie pomijając sens tej umowy.

Jedna sprawa nie ulega wątpliwości: wyłącznie SLD od początku bił na alarm. Ale wtedy nie słuchano nas. Salon24 stał murem przeciw... naszemu sprzeciwowi. Klasycznie ,,oświecona prawica’’ obudziła się z ręką w nocniku i jak zwykle patrzy na słupki poparcia a nie na sens tej umowy.

W tle mogliśmy natomiast obserwować walkę o prawa autorskie sprowadzone do absurdu – myślę tu o ,,geniuszu’’ Kaziku Staszewskim, który straszył sądem dziennikarza prowadzącego swego bloga za cytat z piosenki konsument, potem zaszalał i zabił największa stronę swych fanów, aby wreszcie wydać płytę, gdzie: w refrenie ukradł, czyli splagiatował muzykę Parawino, aby następnie ukraść fragment.. samemu sobie. I chyba płyta Kazika ,,Bar la Curva’’ winna być symbolem w Polsce, że prawa autorskie nie mogą być nieograniczone!

Jednak ACTA nie opierają się na ściganiu ,,złodziei muzyki’’ w sieci. To pakt wysmażony przez największe korporacje, których częścią jest tylko przemysł rozrywkowy, aby móc stanąć PONAD PRAWEM dotąd przyjętym w demokratycznych państwach. Pisząc dokładnie – wykorzystać po raz kolejny organa państw (opłacane przez nas) do własnych biznesowych celów. Jednak tym razem zrobili krok za daleko: udało im się bowiem pominąć nawet sądy, czyli całą trzecią władzę w wyścigu o kasę (a tym samym zaoszczędzić miliardy dolarów).

Dlatego podpisanie przez Donalda Tuska tego aktu to zamach na demokrację, na trójpodział władzy, wreszcie zgoda na sprywatyzowanie rządu PO-PSL przez koncerny. To jest sens paktu ACTA, a wojna o ,,sieć’’ to temat zastępczy, zwykła zasłona dymna.

Jednak dziwi mnie zdziwko, zaskoczenie. Preludium systemu prywatnego państwa na usługach koncernów już mamy! Oto przykładowe dwa fakty:

    - jakim prawem Urzędy Skarbowe sprawdzają legalność oprogramowania komputerowego firmy Microsoft? Za darmo cała armia urzędników opłacana przez nas pracuje na rzecz tej korporacji. JAKIM PRAWEM?

    - jakim prawem Urzędy Celne rekwirują tzw podróbki firm typu NIKE czy ADIDAS, kiedy nie ma zgłoszenia o przestępstwie od tych firm?! To wszak brocha koncernów aby ustalały, gdzie się produkuje podróbki i donosiły do organów ścigania, a nie rola naszego państwa! Znowu państwo (czyli my) płacimy za to aby koncerny mogły jeszcze lepiej zarabiać nie wydając złotówki. Wyjątek musi stanowić handel lekami, gdzie wg mnie prawo za mało chroni nas przed nie podróbkami, ale kantami. To zupełnie jednak inna bajka – za ochronę zdrowia warto płacić zarówno Urzędowi celnemu, Skarbówce czy choćby zwykłym donosicielom (prywatnym detektywom) abyśmy byli bezpieczni.

Walka z ACTA to nie walka przeciwko Tuskowi (w Polsce) ale walka przeciwko wszechwładzy koncernów, które już nie raz doprowadzały do prawdziwej wojny w imię swoich interesów i tylko naiwny głupiec może zakładać, że obecnie mogą zrezygnować i z tej metody. To gra o wielkie miliardy dolarów – dla nich życie ludzkie, wolność, demokracja nie mają tu nic do rzeczy.

I na koniec pytanie: wiemy obecnie, że ACTA jest sprzeczna z Kartą Praw Podstawowych, o której podpisanie także me SLD występowało od początku. Czy teraz PiS w tej sprawie też zmienił nareszcie zdanie? Proszę o konkretną odpowiedź. Czy też będziecie czekać, aż zaleje nasz druga fala ataków koncernów a my nadal będziemy mieć tylko (jak widać) mało odporne rządy.